Autentyczna zupa rybna


Czytelnicy działu MacLawye®’a Sztuka kulinarna, zwłaszcza Ci, którzy zaglądają także na naszą stronę FB, zapewne pamiętają, jak w okresie wakacyjnym usiłowałem wytyczyć mazurski szlak zup rybnych. To ambitne przedsięwzięcie zakończyło się podsumowaniem moich wysiłków we wpisie Szlakiem mazurskich zup rybnych. Mimo dużego samozaparcia i konsumowania niemal codziennie dwóch zup rybnych, wnioski nie były optymistyczne. Podróżując po Mazurach, nie trafiłem na ani jedną zupę rybną, która mogłaby uzyskać moją bardzo dobrą ocenę; zaś większośc sprawiała wrażenie jakby kucharz w zupie pomidorowej wygotował starą puszkę po koserwie rybnej makrela w oleju i dodał w ostatniej chwili wiąchę kopru. W rzeczy samej polskie restauracje uparły się na podawanie czerwonych zup rybnych i to robionych naprawdę bez polotu.

I oto dzisiaj trafiłem w Poznaniu do restauracji Autentyk – kuchnia i ludzie. Już sam lokal robi bardzo korzystene wrażenie. Mimo, że urządzony w mało ciekawym obiekcie (na Grunwaldzkiej w budynku znanej od lat lecznicy weterynaryjnej), jest dowodem jak zupełnie skromym nakładem środków można uzyskać wnętrze klimatyczne, zachęcające do kolacji we dwoje. Na stoliku ciekawostka: podłużna drewniana donica-rynienka w niej świeźe i nietypowe zioła a obok nożyczki; przy czekadle, przemiła obsługa zachęca do spróbowania. Fajne, netypowe i bardzo zachęcające.

A w karcie: zupa rybna. Przyznaję, że po mazurskich doświadczeniach do podawanych w polskich restauracjach zup rybnych podchodzę z dużą rezerwą. Postanowiłem zaryzykować.

Zupa rybna w restauracji Autentyk – kuchnia i ludzie, to naprawdę rybna zupa autentyczna :-). Doprawdy arcydzieło sztuki kulinarnej. Zupę można zaliczyć do rybnych zup białych (mimo, że w istocie jest koloru nieco pomarańczowego). Nie śmiałem pytać szefa kuchni, Pana Ernesta Jagodzińskiego o przepis. Bo nie uchodzi pytać artystę o jego tajemnice. Zupa (wywar) bez wątpienia nagotowywana na kilku rodzajach ryb. Konsystencja – dzięki zabielaniu mleczkiem kokosowym – aksamitna. Kawałeczki ryb (także w kilku gatunkach) solidne ale nie natrętne. Z nietypowych dodatków odkryłem jeszcze wkrojoną strużynę fenkułu (kopru włoskiego) i delikatne zioła. Kompozycja doskonała pod każdym względem.

Wszak trudno jest opisać smak. Zachęcam do odwiedzenia restauracji Autentyk – kuchnia i ludzie, najpierw w sieci, potem na fb; ale przede wszystkim w realu przy ul. Grunwaldzkiej 248 w Poznaniu.